O nas

Serdecznie witamy na naszym blogu! Jesteśmy LesTravelers (chociaż wolimy podpisywać się W/W) i bardzo nam miło, że tu zajrzałeś, drogi Czytelniku! Z myślą o Tobie (tak, o Tobie!) każda z nas przygotowała o sobie kilka słów.

 

Weronika

000002

Kim jestem? Czasem myślę, że to mi samej najciężej jest odpowiedzieć na to niezwykle trudne pytanie. Przede wszystkim jestem człowiekiem, dziewczyną z Polski, dumną Europejką, która intensywnie poszukuje życia odbiegającego od mieszczańskiej nudy i korporacyjnej rzeczywistości. Nie lubię utartych ścieżek i małomiasteczkowych zachowań. Lubię natomiast odkrywać i próbować – czasami wydaje mi się, że na świecie jest tyle ciekawych miejsc (do odwiedzenia i/lub zamieszkania), zawodów (w których warto się sprawdzić), smaków (do odkrycia), że czasami aż mnie głowa boli od wyboru, wtedy najlepiej mi w pokoju z książką/filmem i herbatą. Uwielbiam powolne życie a idea slow life jest mi coraz bliższa i powoli kroję ją na swoją modłę, ponieważ lubię ciszę, naturę a najbardziej lubię mieć w życiu czas na refleksje i spotkania z bliskimi. Ale, ale – jest to blog podróżniczy (choć całe życie jest przecież podróżą, więc “piszemy co chcemy”) a zwiedzanie świata sprawa mi ogromną przyjemność i daje mnóstwo satysfakcji. Podróże pokazują mi różnorodność sposobów życia ludzi na świecie a każdy z nich wydaje mi się mieć w sobie coś fascynującego – z tych doświadczeń krok po kroku tkam swoją codzienność i na razie się nie nudzę!

 

Wiktoria

000023

Cześć! No właśnie, może zacznijmy od tego, że uwielbiam nadużywać tego słowa (Weronika zawsze mi to powtarza), ale przecież lepiej przywitać się dwa razy niż nie powiedzieć nic, racja? Spróbuję więc jeszcze raz: Cześć! Mam na imię Wiktoria, trochę ponad dwadzieścia lat (jest to bezpieczna odpowiedź), uwielbiam książki (którymi staram się zajmować zawodowo), podróże (jak widać), filmy (zwłaszcza Star Wars) i… nadużywać nawiasów (nie da się ukryć…).  Jak każdy, utrzymuję, że nie lubię opowiadać o sobie – zdecydowanie wolę słuchać, ale jeszcze bardziej niż słuchać, lubię pisać – tak, tak, masz rację, trochę to skomplikowane. Przedstawię to w postaci matematycznej, w razie gdybyś Czytelniku był umysłem ścisłym (a poza tym od zawsze lubię matematykę): mówienie < słuchanie < pisanie – i wszystko jasne! To właśnie zamiłowanie do pisania sprawia, że prowadzenie tego bloga jest dla mnie taką frajdą! To naprawdę świetne uczucie móc poopowiadać o pięknych miejscach, ciekawych ludziach, smacznym jedzeniu i marzeniach – tych spełnionych i tych wciąż czekających na spełnienie. Mam nadzieję, że nasze opowieści nigdy Cię nie znudzą i oprócz bardzo praktycznych informacji, znajdziesz tu również inspiracje i kto wie… może jednego dnia spotkamy się w trasie! (;

 

Reklamy