Pokój nam dali [Airbnb]

Dzisiejszym wpisem rozpoczynamy cykl recenzji apartamentów Airbnb, które odwiedziłyśmy. Pisałyśmy już, dlaczego tak lubimy ten serwis (na przykład tutaj). Jak do tej pory nie trafiłyśmy też na żadną „minę”, a każdy apartament okazał się dużo bardziej pasować do naszych potrzeb niż pokoje hotelowe. Ale do rzeczy!

Cykl zainauguruje jeden z apartamentów gospodarzy, którzy w serwisie Airbnb figurują pod wdzięczną (i pomysłową!) nazwą Pokój Wam Dam. Ewelina i Agnieszka to dziewczyny, które w ramach Airbnb dysponują pięcioma apartamentami w naszym ukochanym Poznaniu.

Zwykle, odwiedzając nasz „drugi dom”, pomieszkujemy u przyjaciół, tym razem zdarzyło się jednak inaczej i miałyśmy przyjemność (tak, tak!) gościć w mieszkaniu na Szewskiej. Kto Poznań trochę zna, ten wie, że to samo serce miasta a ulica usytuowana jest żabi skok od Starego Rynku. Rewelacyjna lokalizacja to jeden z największych plusów apartamentu. Czasem bywa tak, że usytuowanie w centrum miasta ma swoje wady – dudniące szyby w oknach od przejeżdżających tramwajów? Nocne bity z pobliskiego klubu? Gremialne „Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina…” pod twoimi oknami o 5 rano? To wszystkie rzeczy, które NIE wydarzą się w apartamencie Pokój Wam Dam. Przez cały weekend w mieszkaniu wsłuchiwałyśmy się w błogą ciszę… lub wybraną przez nas muzykę płynącą z bezprzewodowego głośnika JBL GO (obok ekspresu do kawy, nasza ulubiona część wyposażenia).

Mieszkanie mieści się w oficynie kamienicy z początku XX wieku, która rewitalizacji jeszcze co prawda nie przeszła, ale jest zadbana – zwłaszcza jej dziedziniec i główny korytarz. Klatki schodowej prowadzącej do mieszkania można się trochę przestraszyć, ale to tylko pierwsze wrażenie, o którym zapominamy, gdy tylko rozgościmy się w mieszkaniu. A rozgościć się łatwo!  Zwłaszcza jeśli bliski Wam design i surowy klimat wnętrz. Białe ściany apartamentu tchną sztuką współczesną, znajdziemy tutaj zarówno obrazy olejne jak i grafiki oraz plakaty. Podłoga w korytarzu zrobiona jest z betonu. To zapewne pozostałość z przeszłości, która dodaje mieszkaniu industrialnego charakteru, podobnie jak czarne przewody elektryczne biegnące po ścianach.

Widać, że wszystko jest tu przemyślane, a to co mogło być wadą, zostało przekute w zaletę. Tak jest z metrażem – nie mamy tu do czynienia z dużą przestrzenią, przez co mieszkanie zyskuje na przytulności, którą łatwo jest utracić w mieszkaniach „surowych”. Wysokie sufity i stare, podwójne okna dają wnętrzu nostalgiczny rys, a dodatki takie jak wolnostojący wieszak zamiast szafy czy drabina będąca półką na ręczniki ostatecznie określają fabryczny styl wnętrza. Co ważne, materac oraz pościel są tak wygodne i miękkie, że spokojnie spełniłyby standardy Four Seasons.

To co jednak z początku wydaje się tutaj atutem może okazać się też wadą. Stare okna, mogą okazać się nieszczelne, co zimą może być kłopotliwe. Podobnie z brakiem miejsca na ubrania. O ile na weekendowy wypad nie potrzeba nam zwykle wieszaków, komody lub szafy, na dłuższy pobyt już tak. Tyle jeżeli chodzi o funkcjonalność. Jeśli natomiast mowa o wystroju jedynym elementem, który wydawał mi się odstawać od reszty, była toaletka z Ikei, która według mnie po prostu nie pasuje do tak surowego stylu studia, a przywodzi raczej na myśl wnętrze paryskiego apartamentu. Dla równowagi powiem, że stolik w kuchni bardzo przypadł mi do gustu.

Powróćmy zatem do plusów, których jest tutaj zdecydowanie więcej! Dobór wyposażenia odpowiadać powinien zarówno millenialsowi odwiedzającemu poznański festiwal kulturalny jak i biznesmenowi lubiącemu wnętrza z charakterem. Znajdziemy tu m.in.:

1) świetny sygnał wi-fi, który przyda się do oglądania serialu Netflixa lub pracy online,

2) ekspres do kawy i kapsułki Nescafe Dolce Gusto, co pomoże obudzić się nam bez konieczności opuszczania mieszkania,

3) bezprzewodowy głośnik JBL – świetny towarzysz poranków przy kawie,

4) suszarka, żelazko, toster – nieoczywiści mieszkańcy apartamentów Airbnb – niby nic, a cieszy!

Ponadto gospodarze oferują: organizację transportu z oraz na lotnisko i na dworzec główny w Poznaniu, pranie, a nawet „room service” w postaci śniadania do apartamentu. Poza tym w aplikacji Airbnb znajdziemy przewodnik dla gości przygotowany przez gospodynie – znajdziemy w nim rekomendacje dotyczące restauracji, klubów, czy miejsc na zakupy. Aby otrzymać częściowy zwrot kosztów musimy odwołać rezerwację na 7 dni przed planowanym przyjazdem.

Jest jeszcze coś, na co chciałabym zwrócić uwagę – kontakt z gospodarzem, dla mnie podstawa do wystawienia pozytywnej oceny, ponieważ jestem przewrażliwiona na punkcie obsługi w tym kraju. Kontakt przez apkę Airbnb był serdeczny a przede wszystkim błyskawiczny. Gospodarze (czy raczej gospodynie) odpisywały z zabójczą prędkością i cierpliwie odpowiadały na nasze pytania („Aaa gdzie znajdziemy żelazko?”).

Jeśli szukacie więc nietypowego noclegu – ciekawej przestrzeni z dobrym wyposażeniem, w samym sercu Poznania, z cierpliwymi, fajnymi hostami no i w przystępnej cenie kliknijcie tutaj!

 

Stay tuned,

W/W

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s